
O tym, że kilku burmistrzów i wójtów gmin znajdujących się na terenie powiatu biłgorajskiego ma w planach złożenie skargi na działania starosty Andrzeja Szarlipa pisaliśmy w poniedziałek 15 września, w artykule pt. Wójtowie i burmistrzowie składają skargę na działania starosty Szarlipa.
Wyjaśnialiśmy również powody podjęcia takich działań przez samorządowców.
Do tych zarzutów postanowił odnieść się gospodarz powiatu Andrzej Szarlip, zrobił to podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w środowe popołudnie 17 września, w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Biłgorajau. Obecny był Zarząd Powiatu, ale także przewodniczący Rady Powiatu oraz kierownicy referatów i jednostek podległych.
- Każdy samorządowiec, każda osoba publiczna, który zajmuje eksponowane stanowisko, powierzone w wyborach, jest zobowiązany przede wszystkim do przestrzegania przepisów prawa, każda z tych osób ma też za zadanie budowanie wspólnoty - rozpoczął swoje wystąpienie starosta Andrzej Szarlip i dodał: - Obserwowałem przebieg poniedziałkowej konferencji i muszę przyznać, że jestem zażenowany poziomem zarzutów, które zostały sformułowane przez dwóch burmistrzów i brakiem konkretów, brakiem odniesienia się o spraw, które rzekomo się wydarzyły. Dlatego chciałbym podziękować wójtom i burmistrzom, który w tym politycznym spektaklu nie uczestniczyli. Dziękuję też za wsparcie, jakie od nich otrzymałem.
Przypomnijmy, że do protestu przeciwko staroście nie dołączyli: burmistrz Biłgoraja Wojciech Gleń, burmistrz Frampola Józef Rudy, burmistrz Józefowa Roman Dziura, wójt Łukowej Stanisław Kozyra, wójt Tereszpola Jacek Pawluk.
Starosta odniósł się także do konkretnych sytuacji, które stały się zarzewiem konfliktu pomiędzy panami, jak np. wydawanie pozwoleń na inwestycje. - Przewlekłość postępowań procedur administracyjnych to najpoważniejszy zarzut. Muszę jednak zaznaczyć, że cały urząd działa w ramach przepisów prawa, kpa, ust. o prawie budowlanym - wyjaśniał dalej starosta. Istotną kwestią jest także ta, którą zajęła się już prokuratura, a chodziło o podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na fałszowaniu podpisów. Chodziło o podpisy pod petycją popierającą inwestycję na terenie gminy Turobin. Sprawa obecnie jest w toku.
Szarlip wyjaśnił również, że zarzuty sformułowane przez część samorządowców dotknęły także pracowników Starostwa odpowiedzialnych za realizację wielu zadań. - Nie ma mojej zgody na to, by ktoś publicznie oczerniał urzędników. Bo pracują tu doświadczeni urzędnicy, ja się od nich często uczę - mówił dalej.
- W związku z tym apeluję do burmistrza Tarnogrodu Pawła Deca, aby pan przeprosił za te kłamstwa, które pan publicznie wypowiadał, bo nie mają związku z prawdą - zaapelował Andrzej Szarlip i podsumował: - Samorządowiec powinien odznaczać się wysoką kulturą osobistą, jak również znajomością przepisów prawa. Bycie osobą publiczną to bardzo odpowiedzialne zdanie. Podkreślam stanowczo, że nie pozwolę się nikomu zastraszać, ani stosować zagrywek politycznych. Wszystkie tego typu sytuacje będziemy wyjaśniać i prostować. Odbieram tę sytuację jako presję polityczną.

Zarejestruj się
Zaloguj się






![Tłumy mieszkańców na biłgorajskim Orszaku Trzech Króli [NOWE ZDJĘCIA]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-37687-154.jpg)














Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail