
W poniedziałkowym spotkaniu, które odbyło się przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Biłgoraju udział wzięli wójtowie i burmistrzowie miejscowości znajdujących się na terenie powiatu biłgorajskiego.
Obecni byli: burmistrzowie Tarnogrodu - Paweł Dec, Turobina - Andrzej Kozina i Goraja - Antoni Łukasik, jak również wójtowie: gminy Biłgoraj - Dariusz Świerczyński, Potoka Górnego - Stanisław Dyjak, Obszy - Andrzej Placek, Biszczy - Zbigniew Pyczko, Księżpola - Jarosław Piskorski i Aleksandrowa - Andrzej Borowiec.
Podczas konferencji prasowej poruszono temat współpracy pomiędzy samorządami gminnymi a Starostwem Powiatowym.
- Dzisiaj występujemy razem jako samorządy gminne powiatu biłgorajskiego, ponieważ tyczy nas wspólna troska o mieszkańców. Każdego dnia widzimy, jak ludzie czekają na inwestycje - nowe drogi, bezpieczne chodniki, szeroko pojętą infrastrukturę społeczną. Aby to wszystko mogło powstać, potrzebujemy sprawnej współpracy z powiatem. Niestety, tej współpracy brakuje. Dlatego wspólnie podjęliśmy decyzję o złożeniu skargi do Rady Powiatu na działania starosty Andrzeja Szarlipa. To nie jest krok polityczny, ale konieczne działanie w obronie naszych mieszkańców - mówił burmistrz Tarnogrodu Paweł Dec.
Co jeszcze zarzucają samorządowcy?
- Największym problemem, z którym się borykamy, jest przewlekłość procedur. Decyzje, które mogłyby być wydane w kilka tygodni, przeciągają się miesiącami. To blokuje nasze gminy i uderza w mieszkańców. Przez takie opóźnienia nie możemy na czas składać wniosków o dofinansowania. Efekt? Tracimy realne pieniądze - środki zewnętrzne, które mogłyby zostać przeznaczone na konkretne inwestycje: modernizację dróg, szkoły, obiekty społeczne. To nie są abstrakcyjne straty- to zmarnowane szanse dla ludzi, którzy czekają na rozwój i lepsze warunki życia - podkreślił Andrzej Kozina, burmistrz Turobina.
Autorzy skargi mówią też o braku zaufania i niespełnionych obietnicach.
- Poważnym problemem jest brak zaufania i niespełnianie wcześniejszych ustaleń ze strony starosty. Deklaracje o współpracy i wspólnych działaniach były składane wielokrotnie - a następnie łamane. Taka praktyka niszczy fundament, na którym powinna opierać się administracja: rzetelność i wiarygodność. Zamiast budować partnerstwo, obserwujemy praktyki odwrotne - starosta kieruje zawiadomienia do różnych instytucji kontrolnych, próbując karać gminy. Takich działań nigdy wcześniej nie podejmowano. To sytuacja bez precedensu, która nie tylko komplikuje bieżącą prace, ale przede wszystkim rodzi pytanie o prawdziwe intencje: czy naprawdę chodzi o dobro mieszkańców i wspólne rozwiązania, czy raczej o represje i eskalowanie konfliktu? - pyta Paweł Dec.
Samorządowcy podkreślili również, że samorządy gminne nie są konkurencją dla powiatu, a partnerami.
Wójtowie i burmistrzowie podkreślili, że zwrócili się do Rady Powiatu, by ta podjęła działania nadzorcze wobec starosty i przywróciła "normalną współpracę" na linii powiat - gminy.
- Oczekujemy, że procedury będą prowadzone terminowo, a ustalenia będą respektowane - podkreślili szefowie gminnych samorządów, podsumowując: - Nie chodzi o osobiste spory, a o to, by gminy mogły się rozwijać.

Zarejestruj się
Zaloguj się





![Motomikołaje w Biłgoraju [NOWE ZDJĘCIA]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-37453-043.jpg)
![Tłumy na charytatywnym treningu mikołajkowym [NOWE ZDJĘCIA]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-37455-028.jpg)














Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail