
Damian Błaszczyk to 19-letni chłopak z gminy Biłgoraj, który w dniach 25-27 lipca ma zamiar przepłynąć w zalewie Bojary w Biłgoraju aż 100 km. Robi to w celach charytatywnych - dla Adasia Iwanejko - 12-latka z Woli Małej, chorego na śmiertelną chorobę dystrofię mięśniową Duchenne'a. Jego jedyną nadzieją jest terapia genowa w USA, która kosztuje ponad 16 milionów złotych.
Zanim Damian wyruszy w jedno z najtrudniejszych wyzwań swojego życia, zgodził się porozmawiać o swoich motywacjach, przygotowaniach i marzeniach związanych z przepłynięciem 100 km w szczytnym celu.
Martyna Nastaj:
- To nie twój pierwszy maraton pływacki. Na których kilometrze zaczyna się robić ciężko?
Damian Błaszczyk:
- Myślę że początek jest jednym z najgorszych momentów, później już jest trochę z górki, ale po 18 godzinach to jest już walka z samą głową.
- Co ci daje największą motywację do podejmowania tak ekstremalnych wyzwań?
- Myślę, że jest to właśnie cel, który sobie stawiam, czyli zbiórka pieniędzy na chore dzieci.
- Czy pamiętasz moment, w którym zdecydowałeś, że spróbujesz 100 km?
- Tak, było to od razu po wyjściu z wody oraz podczas płynięcia.
- Ważniejszy jest dla ciebie sport czy cele charytatywne?
- Cele charytatywne, ponieważ płynę z myślą, że robię to dla kogoś, a nie tylko dla samego siebie. Dlatego podczas moich ciężkich chwil, przypominam sobie dla kogo to robię i to bardzo mnie wtedy wzmacnia i buduje.
- Co chcesz by ludzie zapamiętali z twojej wyprawy - wysiłek czy ideę, którą wspierasz?
- Wydaje mi się, że obie te rzeczy są dobre, ale jednak chyba wysiłek oraz te ciężkie momenty, które naprawdę niosą cierpienie.
- Jaka jest największa różnica w przygotowaniach między dystansem 80 km a 100 km?
- Nie ma jakiejś wielkiej różnicy, trenuję bardziej objętościowe treningi w wodzie.
- Masz jakieś rytuały przed długim pływaniem?
- Nie mam, raczej się wyciszam i skupiam na starcie.
- Czego najbardziej się boisz podczas tego wyzwania?
- Tego, że nie dam rady przepłynąć.
- Jaka była najtrudniejsza chwila podczas poprzednich przepłynięć i czego cię nauczyła?
- Myślę że, podczas wyzwania na 80 km, około godziny 4-5 nad ranem, jak już nie mogłem nic jeść poprzez zgagę oraz wymioty. Ta właśnie chwila nauczyła mnie tego, żeby nigdy się nie poddawać.
- Masz osobę, która cię najbardziej wspiera i inspiruje?
- Wspierają mnie moi rodzice. A osobą, którą mnie najbardziej inspiruje jest Ronaldo, ze względu na to, że jest osobą ciężkiej pracy i tego, że na wszystko sobie sam zapracował, chociaż w życiu nie miał nigdy łatwo.
Rozmawiała Martyna Nastaj.
Warto wspomnieć, że Damian już w 2024 roku przepłynął 80 km, nagłaśniając i wspierając tym samym zbiórkę na rzecz dzieci chorych na nowotwory. W tym roku będzie walczył w wodzie aż przez 48 godzin, by pomóc najbardziej potrzebującym. Jest to niezwykłe poświęcenie wymagające wielu wyrzeczeń, mocnej psychiki oraz wsparcia najbliższych i przyjaciół.
Fundacja Polska Synergia przy okazji wyczynu Damiana prowadzi zbiórkę na organizację wydarzenia: https://zr
Warto już dziś wesprzeć także zbiórkę dla Adasia Iwanejko: https://ww

Zarejestruj się
Zaloguj się
















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail